Page 112-113 - kosciol przemysl blonie

Basic HTML Version

*
111
110 *
na pokrycia wieży użyta w czasie budowy kościoła, została zarekwirowana przez
Austriaków w czasie wojny. Resztki tego pokrycia były widoczne przy podstawie
krzyża. Stało się to argumentemw staraniach o pozwolenie władz miasta na zakup
miedzianej blachy. Pieniądze na materiał pochodziły z odszkodowania, jakie pa-
rafia otrzymała od władz wojewódzkich za część posesji plebańskiej. Uroczystego
poświęcenia krzyża wykonanego z nierdzewnej stali, dokonano w sierpniu 1975
roku i umieszczono go na szczycie wieży. Do kuli pod krzyżem włożono świadec-
twa ówczesnego czasu. Przed kryciemwymieniono zużyte części więźby dachowej.
W latach 1978–79 postanowiono wyposażyć kościół w stylowe witraże. Ar-
tysta Maciej Kauczyński został poproszony o wykonanie projektów i realizację
witraży we wszystkich oknach kościoła. Temat narzucał się sam, przez program
katechezy obowiązującej w Kościele Polskim. Poczynając od malarsko piękne-
go stworzenia świata, dalej powołanie Abrahama, ofiara Abrahama i Melchize-
deka, prorockie wizje Mesjasza, po stronie przeciwnej Zmartwychwstanie jako
podstawowa prawda wiary i finał – Sąd Ostateczny. Prezbiterium zdominowała
Eucharystia – Wieczernik i Ofiara Krzyża. Kaplica św. Karola Boromeusza mia-
ła zgromadzić postacie, które otarły się o parafię: św. Jana Bosco, Brata Alberta
i innych. Kaplica św. Stanisława miała być poświęcona świętym, sługom bożym
diecezji: Józefowi Sebastianowi Pelczarowi, ks. Janowi Balickiemu. Frontowe
reprezentacyjne okno kościoła przeznaczono Janowi Pawłowi II
12
.
Maciej Kauczyński wykonał projekty (niektóre w dwóch wersjach) i prace
rozpoczęły się od okna eklezjalnego na ścianie frontowej. W dotychczasowych
witrażach zastosowane były przemiennie kompozycje geometryczne mocowane
ramką ołowianą, w barwie zieleni i ochry oraz ultramaryny i żółci. Okna, bez ramy
całościowej były wtopione w wapienną framugę. Gdy w czasie wojny wysadzono
znajdującą się niedaleko „fabrykę wozów”, witraże wyleciały w powietrze (ubyt-
ki zastąpiono szkłem zbrojonym). Przy montażu pierwszego witraża według no-
wego projektu zastosowano trwałą metalową ramę. Wykonawstwo powierzono
firmie Urszuli Wiciak z Katowic. Nową ozdobę kościoła przyjęto z radością i na-
dzieją na sukcesywne powstawanie następnych. Niestety, stan wojenny utrudnił
dalsze plany. Dziś w kościele znajdują się jeszcze dwa wspaniałe witraże na po-
łudniowej ścianie – Zmartwychwstanie i Sąd Ostateczny.
12
Tamże, s. 282–283.
Womawianym czasie wyzłocono prawie wszystkie naczynia liturgiczne, spra-
wiono kolejne elektroniczne organy, zbudowano dębową boazerię, zainstalowano
centralne ogrzewanie na paliwo gazowe. Postawiono cztery nowe konfesjonały,
konfesjonały neogotyckie przesunięto do bocznych kaplic. Z pomocą władz woje-
wódzkich Przemyśla wykonano wygodne przejście do kościoła, które funkcjonu-
je do dziś. W 75. rocznicę powołania parafii przy ścianie frontowej prezbiterium
umieszczono predellę z wizerunkiem jej założyciela św. Józefa Sebastiana Pelczara.
WYDARZENIA RELIGIJNE
Wydarzenia parafialne, które są przedmiotem tej części opracowania za-
wierają w sobie znaczący materiał, gdyż praktycznie realizują zalecenia Kościoła
Powszechnego, Diecezjalnego oraz dodają od siebie praktyki pobożności lokalnej,
uświęcone wieloletnią tradycją. Ponieważ powtarzają się każdego roku, przed-
stawia się je jako wydarzenia ważne.
Odpusty parafialne były dwa. Odpust centralny – Święto NMP Nieustają-
cej Pomocy przypada 27 czerwca. Dla głębszego przeżycia tej uroczystości pierw-
szy proboszcz ks. Franciszek Twardzicki dołączył do niej 40-godzinną adorację
Najświętszego Sakramentu. Przez trzy dni – od 27 do 29 czerwca – według zasad
liturgicznych wówczas obowiązujących, adorowano Najświętszy Sakrament wy-
stawiony na ołtarzu. Przemyślanie byli bardzo przywiązani do praktyki 40-godzin-
nych nabożeństw, dlatego chętnie w nich uczestniczyli, przychodząc z sąsiednich
parafii. Nie pisanym zwyczajem było zdobienie tronu wystawienia. Codziennie na
stopniach pojawiały się świeżo ścięte kwiaty i świece zwane sakramentkami (mniej-
szych rozmiarów), mieszczące się na dwóch srebrnych świecznikach. Częsty dyżur
przy Jezusie Eucharystycznym trzymał wiekowy kościelny Michał Łabzak
13
. To
centralne święto parafii można streścić: MARYJA – EUCHARYSTIA – KOŚCIÓŁ.
13
Michał Łabzak urodził się w Trzcieńcu, miejscowości przynależnej do Mościsk. Był świadkiem
nowo tworzącej się parafii w Trzcieńcu. Jako młody chłopak został zapisany do szkoły organi-
stowskiej u Salezjanów w Przemyślu, prowadzonej przez pierwszego jej dyrektora ks. Antoniego
Chlondowskiego, brata Prymasa Polski. Po ukończeniu tej szkoły wrócił do Trzcieńca jako wy-
soko kwalifikowany sługa Kościoła. W czasie drugiej wojny światowej, w okresie migracji lud-
ności utrzymywał bliski kontakt z Karmelem Przemyskim (ul. Tatarska), któremu wielokrotnie
dowoził środki utrzymania w czasie sowieckiej i niemieckiej okupacji. Zrządzeniem Opatrzno-
ści znalazł miejsce swoje przy kościele Pani Nieustającej Pomocy i pozostał przy nim prawie do
śmierci. Kościół docenił wiernego sługę wyróżniając medalem za Kościół i Papieża „pro Eccle-
sia et Pontifice”. Odznaczenie, które ze łzami przyjmował powierzył Skarbcowi Jasnej Góry.